przez marco czwartek, 15 kwi 2010, 19:47
Jestem pozytywnie nastawiony do tych objawień, ale coś mi sie tu nie zgadza. Skoro biskup zatwierdził te objawienia jako nadprzyrodzone to dlaczego zmieniają końcówkę modlitwy, jaką podała Maryja - w oryg. jest inaczej czyżby niewygodnym było stwierdzenie ta, która kiedyś była Maryją...? Przecież wiadomo, że nasze imiona ziemskie nie będą miały żadnego znaczenia po śmierci, bo dostaniemy nowe zgodnie z tym co jest napisane w Apokalipsie św. Jana. Jeżeli coś jest uznane, że ma charakter nadprzyrodzony - czyli rzeczywiście objawiała się Maryja to dlaczego ktoś przekręca wypowiedziane słowa Maryi i Ją poprawia? Maryja więc nie jest Miriam - tą która żyła 2000 lat temu, ale jest Matką Boga, a w objawieniu Panią wszystkich narodów....