przez skrzydlata środa, 21 lip 2010, 20:36
W czasie tegorocznych rekolekcji przekonałam się na własnej skórze jak bardzo jesteśmy egoistyczni. Może przesadzam trochę że wszyscy, ale wielu z nas się z tym stwierdzeniem zgodziło, jak często w naszej modlitwie używamy stwierdzenia ja, ja Cie zraniłem, Ja się tak i tak poczułem, ja Cie proszę. Nawet często modląc się za innych podświadomie oczekujemy jakiś korzyści dla siebie przykładowo "Boże daj zdrowie moim rodzicomja nie wiem jak bym sobie bez nich poradziła ja ich tak kocham i potrzebuję " Ciągle to "nieśmiertelne" ja Egoizm nie zawsze jest zły, bo czasem też trzeba pomyśleć o sobie, ale popatrzmy na swoje życie na swój dzień jaki procent dnia poświęcamy na mówienie myślenie robienie czegoś dla siebie, a ile na innych ? Czy rzeczy, które robimy są faktycznie bezinteresowne czy egoistycznie pojawia się stwierdzenie "może ja będę coś z tego miał ? " z egoizmem trzeba postępować ostrożnie należy się go wyzbywać, ale nie koniecznie należy się go pozbywać w 100% .